inspiracje, Zabawa

22 grudnia

Znacie Ewę? Poza umiejętnym operowaniem wiązką światła, którą wplata w kadry jak wstążki we włosy, potrafi jeszcze realizować marzenia. Choć brzmi to górnolotnie, w gruncie rzeczy chodzi o zakasanie rękawów i zaplanowanie kolejnych kroków do celu. To marzenie czekało na realizację 4 lata, ale doczekało się najpiękniejszej świątecznej oprawy.

Ewa wraz z mężem i synkiem nagrała audiobooka na podstawie książki „Proszę mnie przytulić” – przesłuchacie go w całości tutaj. Będzie on dostępny dla Was od dziś aż do 31 grudnia. Potraktujcie go jak pierwszy gwiazdkowy prezent i podajcie to dobro dalej – to może być pomoc dzieciom w Aleppo albo wsparcie dla stacjonujących tam lekarzy. Zainspirowani dobrym uczynkiem i świąteczną opowieścią Ewy w naszym kalendarzu, zróbcie coś dobrego dla innych.

***

Jak zamierzacie spędzić tegoroczne święta?

Mam ogromną nadzieję, że turlając się w śniegu! Wyjątkowo wyjeżdżamy w tym roku całą bandą do Zakopanego na pierwsze wspólne święta z nową częścią naszej (stale rosnącej!) rodziny, więc szanse na biały krajobraz rosną. Tymek jest teraz w tym magicznym wieku, kiedy jest kompletnie oczarowany klimatem Świąt. Odlicza dni do wyjazdu, chce nam we wszystkim pomagać i po raz pierwszy tak naprawdę ubierał choinkę (po 3 bombki na jednej gałązce z tej strony, z której akurat stał (śmiech).

 

 

Czego potrzebujecie, by poczuć atmosferę świąt? 

Pierwsza bombka zbiła się w 10 sekund od momentu otworzenia pudełka. Wyciągałam już igły ze skarpetek, popłakałam się na Jasełkach w przedszkolu, kupiłam śledzie i mandarynki w Hali Mirowskiej, miałam ochotę wyskoczyć przez okno, próbując ładnie zapakować prezent i przez cały dzień śpiewałam pod nosem „Święty Mikołaj nocą wędruję”, więc zastanawiam się, czy aby na pewno Święta jeszcze przed nami.

 

 

I mimo tych wszystkich ciepłych świątecznych sygnałów, w tym roku bardzo ciężko jest mi poczuć beztroskę Świąt. Myślę, że wiele osób czuje się podobnie – to był naprawdę tragiczny rok i nie da się tego tak po prostu wyłączyć, włączając lampki choinkowe. Wigilię z przyjaciółmi spędziliśmy zastanawiając się, czy naprawdę jesteśmy tak zupełnie bezsilni wobec tego, co dzieje się na świecie i jak realnie można pomóc, nie szkodząc (siedząc na wygodnej kanapie przed telewizorem).

Bycie rodzicem 3,5 latka ma jednak to do siebie, że czasem odkładasz na bok cały świat poza dużym pokojem. Jeśli mój syn wyrośnie na tak wrażliwego człowieka jakim jest chłopcem, to przed nim jeszcze lata martwienia się o to, żeby żyło nam się razem lepiej. Ale przyznam, że trochę łatwiej poczuć atmosferę Świąt z takim szkrabem, śpiewającym „zima, zima, zima” w swetrze w renifery.

 

 

Co przygotowaliście wspólnie w naszym kalendarzu świątecznych inspiracji?

Spełniliśmy moje marzenie sprzed 4 lat. Kiedy byłam w ciąży z Tymkiem wymyśliłam sobie, że chciałabym mieć przy sobie/przy brzuchu głos mojego męża Adama, nawet wtedy, gdy nie ma go w pobliżu (zwłaszcza, że ten głos miał swój wkład w fakt, że jesteśmy dziś małżeństwem!). To były jednak dosyć szalone czasy, oboje ogarnialiśmy studia, pracę, ja zakładałam Fąfla i przy okazji całkiem nową rodzinę, więc pomysł trafił na tę listę „to-do”, na którą nikt nigdy nie zagląda.

W grudniu 2016 przyszedł czas na generalne porządki, odkopałam więc ten pomysł i postanowiłam, że trzeba to wreszcie zrobić. Zadzwoniłam do naszego przyjaciela, który pracuje w radio i zaklepaliśmy studio na niedzielę. Przy śniadaniu czytaliśmy „Proszę mnie przytulić” Przemysława Wechterowicza z pięknymi ilustracjami Emilii Dziubak (nasza rozmowa z Emilką tu – przyp. red.).

 

 

Chciałam, żeby to było coś pasującego do tej mojej męskiej dwójki, żeby to kiedyś była wyjątkowa pamiątka więzi, która dziś ich łączy i ta ciepła historia, o tacie i małym niedźwiedziu była oczywistym wyborem.

 

 

 

Jak zaplanowaliście sobie dzień nagrania?

 

Najpierw pojechaliśmy zdobyć mandarynki, cynamon i śledzie do Hali Mirowskiej. Mróz szczypał, ale gorąca czekolada dała radę.

 

 

Potem zahaczyliśmy o targi w Domu Braci Jabłkowskich i przespacerowaliśmy się Chmielną. Wyciągając bombki, natrafiłam na stare opakowanie zimnych ogni – 1,50 zł, a tyle radochy! Śnieg sypał, ale, wredny, nie chciał trafiać na język.

 

 

Na Czerskiej, Tymek zobaczył największą bombkę w swoim życiu i, mimo późnej pory, poleciał w stronę studia.

 

 

Zaopatrzeni w kolejne kubki gorącej czekolady, zaczęliśmy nagrywać naszego pierwszego audiobooka – „Cyta Adam Przedpełski” (śmiech).

 

 

Jeśli chcielibyście odsłuchać audiobook w całości, udajcie się na stronę Ewy, bo dziewczyna postanowiła podarować go Wam w prezencie. Dobre uczynki potrafią wywoływać dobre reakcje, spróbujcie w zamian zrobić coś dobrego dla innych. O szczegółach przeczytacie u Ewy. Wydawnictwo Ezop, które opublikowało książkę „Proszę mnie przytulić” oraz autor książki, Przemek Wechterowicz, mocno wspierają tę inicjatywę. Przyłączcie się i Wy!

Leave a comment 1 komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Reklama