Mama

10 życzeń

Dziewczyna pracująca, zawsze na czas i na medal. Bożka jest mamą 4-letniej Marianki i 1,5-rocznego Tadzia, a ogarnianie życia domowego i zawodowego ma w jednym palcu. Jak to robi?
Tego nie chciała powiedzieć. No, przynajmniej nie tym razem. Ale możecie być pewni, że będzie jeszcze okazja do spytek, bo się z Bożeną polubiłyśmy i – co tu kryć – dziewczyna nam imponuje. Jest założycielką studia edytorsko-graficznego txt publishing, redaktorką „Kikimory”, wydaje rocznik „Print Control”, a ostatnio skonstruowała Kalendarz Przedszkolaka na 2017 rok.

Za moment podzieli się z wami dwiema listami dziesięciu wymarzonych przeżyć i przedmiotów. Pierwsza zaspokoi potrzeby własne bohaterki artykułu, druga odnosić się będzie do marzeń jej dzieci, Marianny i Tadeusza.

L I S T A  B O Ż E N Y

 

 

1. Moje dzieci codziennie bujają się na kółkach gimnastycznych. Też bym chciała, ale nie umiem. Aerial joga mogłaby zaspokoić moje pragnienie ruchu w powietrzu.

2. Bardzo chętnie spotkałabym się z Davidem Bowie. Tak po prostu, zwyczajnie. Na spacer lub lunch. Z jego powodu żałuję, że nie jestem starsza i nie mogłam na bieżąco cieszyć się jego muzyką w czasach, kiedy powstawała.

3. Niespodziewanie dla mnie samej, wiosła to mój ulubiony sprzęt na sali treningowej. Jeśli ćwiczyć to z rozmachem. Takie poproszę.

4. Z biżuterią wiąże się na lata. Do tego naszyjnika mogłabym się przywiązać.

5. Kostium kąpielowy Bodymaps, model Mick Storm. Rzadko jakaś materialna rzecz tak bardzo mi się podoba. Ładnie skrojony. W moich kolorach.

6. Podróż do Nowego Jorku. Od dawna o tym intensywnie śnię, więc pora coś w tym temacie zrobić.

 7. Od jakiegoś czasu marzy mi się biurko w domu. Jasne, proste, koniecznie blisko okna. Może coś w tym stylu?

8. Nigdy nie sądziłam, że mogę przywiązać się do długopisu. Ale ten mnie cieszy i chciałabym mieć jeden w zapasie, na wypadek nagłej straty.

9. Gdybym miała urodzić się jeszcze raz, chciałabym umieć myśleć i tworzyć jak duńsko-islandzki artysta Olafur Eliasson. Od wielu lat zachwyca mnie ulotność i prostota jego prac.

10. Własne studio na greckiej wyspie Kalimnos. Mogłabym mieszkać tam z rodziną przez cieplejszą połowę roku. W zasadzie anulowałabym wszystkie marzenia za spełnienie tego jedynego.

 

L I S T A  M A R I A N K I  I  T A D K A

1. Największym marzeniem Marianki jest zabawa kasztanami z koleżankami (tak!). Niech się ziści tej jesieni.

2. Koniki i zebry od ponad pół roku wędrują po całym mieszkaniu. Zebra spoglądająca na Tadka ze ściany, to byłoby coś.

3. Lubimy wspólne tańce. Poprosimy przynajmniej jeden taneczny dzień w tygodniu.

4. Ulica Czereśniowa jeszcze nigdy nie zawiodła. Nasza jest już wysłużona. Nowy zestaw dałby radę przetrawć kolejne 4 lata.

5. Jeden dzień tu. Jedzenie, skoki, nurki, zabawy.

6. Antresola lub łóżko piętrowe. Wspinanie, przewalanie, dziecięcy tajemny kąt. Obmyślamy projekt.

7. Kółka gimnastyczne. Już je mamy, ale dzień bez bujania i kręcenia to dzień stracony.

8. Domek i postaci Sylvanian Families. Tylko małe rączki – chłopca i dziewczynki – są w stanie zapiąć miniguziczki, chwycić minikubeczki i urządzić mini przyjęcie.

9. Najlepsza zabawa jest w wannie. Szczególnie, jeśli jest nas w niej dużo. Domowy basen miałby szerokie zastosowanie.

10. Czekamy aż Tadek trochę podrośnie i planujemy miesiąc w podróży samochodem po Europie. Miejsce docelowe: Kalimnos. A to bardzo by nam się wtedy przydało.

***

Kolaże autorstwa Pauliny Dereckiej/Paprotnik Studio
Zdjęcia: Anna Grzelewska

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Reklama