10 pytań do Instamamy: @sojkarolina

Być Instamamą

Czasem można pogubić się w tym wirtualnym świecie, gdzie wszystko wydaje się tak idealne. A przecież to tylko kwestia wyboru kadru i stylistyki zdjęcia. 

Wspólnie z SunBaby ruszamy z nowym cyklem: Poznaj Instamamę! Odkryjemy tajemnice Instagramowych galerii i podpytamy mamy, o to jak stworzyć piękny wirtualny pamiętnik. Ruszamy więc w świat pięknych kadrów i zapraszamy was na rozmowę z Karoliną Sojka, znaną na Instagramie jako @sojkarolina.

Mówi o sobie, że jest spełnioną 25-latką. Mama dwulatka, obecnie oczekująca drugiego maluszka, studentka prawa na Uniwersytecie Wrocławskim, na co dzień oddana jest macierzyństwu i prowadzeniu domu. Uwielbia uwieczniać codzienność na instagramowych kadrach. A wychodzi jej to naprawdę dobrze! Jej przemyślaną galerię, którą znajdziecie tutaj, obserwuje ponad sześć tysięcy osób. Nie znajdziecie tu pstrokatych akcentów, wszystko jest naturalne i stonowane. Czy Karolina ma w zanadrzu złote rady, którymi warto się kierować, zakładając taki wirtualny pamiętnik?

*

Bycie mamą to nie lada wyzwanie! Jaką jesteś mamą?

Konsekwentną. Rutyna pomaga mi w codziennym funkcjonowaniu, szczególnie kiedy jestem sama z synkiem w domu. Bez stałego schematu dnia nie byłabym w stanie wypełnić swoich codziennych obowiązków. Ale jestem też bardzo wrażliwa i uwielbiam czas pieszczot i zabaw! I choć cierpliwość nie jest moją mocną stroną, to wiem, że macierzyństwo potrafi zaskakiwać i wydobywać z nas to, co najlepsze.

Jaki jest twój synek?

Piotrek jest bardzo żywiołowym i radosnym dzieckiem. Uwielbia wszelkie aktywności, zwłaszcza te na świeżym powietrzu. Codzienne przebywanie na placach zabaw i boisku to podstawa. Piotruś uwielbia grać w piłkę, biegać i jeździć na swoim trójkołowym rowerku. Wspinanie i skakanie też są na porządku dziennym. Czasem naprawdę za nim nie nadążam. Pochłania go również każda forma kreatywności – często maluje i buduje, lubi też spędzić sporo czasu przy książce, co bardzo mnie cieszy. Jednak największym zainteresowaniem darzy wszelkiego rodzaju pojazdy, a już w szczególności traktory. Jeśli tylko ma taką możliwość, spędza czas właśnie na traktorze! A w tym wszystkim jest bardzo wrażliwym i uczuciowym dzieckiem.

 

Który moment w ciągu dnia jest twoim ulubionym?

Chyba jak większość mam uwielbiam porę drzemki dziecka, bo wtedy mogę wypełnić różne zobowiązania. Lubię też moment, gdy mąż wraca z pracy i przejmuje moje obowiązki nad Piotrkiem. Mimo że doceniam czas z dzieckiem, to potrzebuję również chwili tylko dla siebie. 

A wasz rodzinny czas? Co najbardziej lubicie robić razem?

Staramy się spędzać czas aktywnie. Lubimy poznawać nowe miejsca i odbywać jednodniowe wycieczki. Jeśli czasu mamy trochę mniej, cieszymy się wspólnym wyjściem na spacer z naszymi czworonogami albo pójściem na lody. W domu często wymyślamy nowe zabawy, tulimy się i śmiejemy. Odwiedzamy też przyjaciół i siedzimy w ich ogrodzie do późnych godzin wieczornych. To czas naszej totalnej sielanki. 

 

A co tobie, jako mamie i kobiecie, sprawia największą przyjemność?

Teraz, kiedy opiekuję się synkiem, każdą wolną chwilę poświęcam na nadrabianie zaległości na studiach. To ostatni rok i przede mną praca magisterska. Na szczęście okres drugiej ciąży jest dla mnie łaskawy i czuję się na tyle dobrze, że udaje mi się to wszystko pogodzić. Ale pamiętam też, żeby o siebie dbać i jeśli tylko mogę, leniuchuję do woli, nadrabiam „instagramowe zaległości”, pochłaniam dobrą książkę lub oglądam kolejny sezon ulubionego serialu.

Regularnie wrzucasz zdjęcia na swój profil na Instagramie. Fotografowanie to twoja pasja?

Chyba nie nazwałabym tego pasją. Fotografowanie towarzyszy mi na co dzień i dla jest dla mnie „rytuałem” zatrzymywania naszej codzienności. Sprawia mi to frajdę, tym większą, jeśli uda mi się zrobić coś dobrego i spotyka się to z pozytywnym odzewem. Uwielbiam wracać do starszych zdjęć, przypomnieć sobie te ważne dla nas momenty i patrzeć, jak nasz maluch się zmienia. Czas tak szybko biegnie, że sama nie wiem, kiedy minęły ostatnie dwa lata.

Czy fotografując waszą codzienność, szukasz kadrów spójnych z twoim Instapamiętnikiem?

Tak! Lubię mieć „porządek” i spójność nawet w instagramowej przestrzeni. A cała reszta ląduje na Instastories i widoczna jest na nim przez dwadzieścia cztery godziny lub pozostaje w tysiącach zdjęć w mojej galerii na telefonie lub komputerze.

No właśnie – czym jest dla ciebie Instagram?

Odskocznią od spraw codziennych, mimo że właśnie tę codzienność ciągle pokazuję. Lubię zaglądać do mojej galerii, odnajduję tam dużo inspiracji i motywacji. Cieszę się, że w tym wirtualnym świecie poznaję ciekawe osoby – szczególnie mamy, i że mam okazję poznawać je potem w życiu realnym. Fajnie jest się czasem poradzić, wyżalić czy też przeczytać kilka miłych słów na swój temat. Poza tym często przeglądam swoją tablicę i uśmiecham się do naszych wspomnień. Widzę też, że staję się bardziej świadoma i uczę się nowych rzeczy, choćby w dążeniu do robienia lepszych zdjęć.

Czy zdjęcia, które pokazujesz, przygotowujesz w jakiś specjalny sposób? 

Z tym jest różnie. Czasem potrafię zrobić zdjęcie i tylko lekko je zmodyfikować, po czym od razu trafia na profil. A czasem spędzam trochę czasu nad sama obróbką. Zdarza się, że muszę „dojrzeć” do jakiegoś zdjęcia, by później móc spojrzeć na nie świeżym okiem. Wszystko to odbywa się metodą prób i błędów. Nigdy nie doszkalałam się w temacie zdjęć. Najważniejsze, by każde odpowiadało mojemu gustowi i cieszyło oko. I tak też chyba jest.

Złota rada dla innych mam, planujących stworzyć wirtualną galerię zdjęć na Instagramie, to?

Myślę, że najważniejsze, by robić wszystko dla przyjemności, a nie z obowiązku. I by płynęło to od nas i dla nas przede wszystkim, a nie po to, by przypodobać się innym. Czasem można pogubić się w tym wirtualnym świecie, gdzie wszystko wydaje się tak idealne. A przecież to tylko kwestia wyboru kadru i stylistyki zdjęcia. To, co się dzieje poza nim, jest z reguły zupełnie inne. Rzeczywistość każdej z nas jest różna. Mamy lepsze i gorsze dni, a dziecko potrafi czasem dać w kość. Dla mnie ważne jest zatrzymywanie w kadrze tych fajnych i ważnych chwil, bo to one sprawiają mi radość.

Takich też chwil życzę! Dziękuję za rozmowę!

Dziękuję!

*

Piotrek mknie w kierunku placu zabaw na trójkołowym rowerku Qplay Rito marki Sun Baby. Zapięty w pięciopunktowe pasy bezpieczeństwa pokonuje uliczki, aby jak najszybciej spotkać przyjaciół swojej codziennej zabawy. Musicie przyznać, że uroczy z niego chłopiec! Udanej zabawy! Więcej o samym rowerku i innych produktach marki SunBaby przeczytacie tutaj. Kupicie tutaj.

*

Więcej zdjęć Karoliny znajdziecie tutaj.

*

Rozmawiała: Marta Szczepanik

Zdjęcia: Karolina Sojka

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.